Opis
Różaniec to spotkanie z Maryją a przez Nią z Jezusem.
Dominikanin, gorliwy czciciel Matki Bożej, o. Konstanty, z właściwą sobie prostotą i szczerością stara się rozgrzać chłodne albo i nawet obumarłe serca, pobudzić je do modlitwy Różańcowej i spotkania z Najlepszą Matką. W ten sposób runą bożyszcza budowane obok Niej i przeciw Niej, w każdej dziedzinie ludzkiego (w tym społecznego i gospodarczego) życia.
Żyję ja, już nie ja, żyje we mnie Maryja, wszystkowidząca i czująca wszystko i kierująca wszystkim.
Autor: Konstanty Maria Żukiewicz OP
Rok wydania: 2026
Stron: 132
Format: 12 x 17
Oprawa: miękka
Imprimatur oryginalnego wydania
Za pozwoleniem Władzy Duchownej
Wydawnictwo OO Dominikanów
1935.
Jest to nauką wszystkich wielkich doktorów Kościoła z św. Tomaszem na czele, że Maryja, jako Matka Chrystusowa jest pośredniczką w s z y s t k i c h ł a s k B o ż y c h spływających na świat. Jako wszechpośredniczka łaski ma Ona sposoby sprowadzania tych łask na dusze i takim sposobem szczególnie przez Nią wybranym jest Różaniec. Różaniec to umiłowane przez Najświętszą Pannę nabożeństwo, w e w n ę t r z n i e przez modlitwy Jej drogie, „Ojcze nasz”, i „Pozdrowienie anielskie” i rozmyślanie tajemnic z życia P. Jezusa i Jej własnego; z e w n ę t r z n i e, przez Jej samej wolę, objawienia i cuda, od św. Dominika do bł. Alana, od Alana do bł. Ludwika Grigniona aż do Lourdes, przejawia się tam sposób uczczenia Jej, słusznie przez Kościół „modlitwą cudów” nazwany.
W Różańcu w każdym Anielskim Pozdrowieniu spływa w nas życie Maryi, nie w sposób wprawdzie istotny jak to się dzieje w Komunii św., ale w sposób duchowy. Życie prawdziwie chrześcijańskie, zadając śmierć skażonym namiętnościom, szczepi równocześnie cnoty tym namiętnościom przeciwne. Radości i bóle Maryi, Jej uśmiechy i łzy, w Tajemnicach różańcowych, niczym innym nie są tylko cnotami, które Matka miłości pięknej nie tylko pielęgnuje w Swoim sercu, ale szczepi i krzewi w sercach Swoich dzieci i czcicieli, to jest Jej i wiernych Jej, chwałę doczesną i przygotowanie do chwały wiecznej.
Kapłan, kierownik duchowy drży o duszę, która mówi: nie odmawiam swojego Różańca! I to nawet o taką duszę, która jest jeszcze w stanie łaski poświęcającej i nie ma większych przewinień, drży — bo umniejszenie nabożeństwa do Matki Boskiej jest złym znakiem.
I przeciwnie, ten sam kapłan, nie traci nadziei, spotykając wielkiego grzesznika, który jednak odezwie się: wprawdzie w życiu moim nie wszystko jest po chrześcijańsku, ale odmawiam mój Różaniec.
Kapłan wie, że nastanie chwila i Bogarodzica przyjdzie, zmierzy się z tą duszą grzeszną i zwycięży! [fragmenty]





