Opis
W ręce czytelników oddajemy praktyczny przewodnik oddania się Niepokalanej i życia tym oddaniem na co dzień.
Autor: Św. Maksymilian Kolbe i współbracia
Rok wydania: 2020
Stron: 108
Format: 10,2 x 14
Oprawa: miękka
Imprimatur
Za pozwoleniem Władzy Duchownej
Wyd. i druk „Rycerza Niepokalanej” – S. Severa Rzym 1977 r.
Św. O. Maksymilian Maria Kolbe całe swoje życie, a także dzieło swego życia i męczeńską śmierć oddał zupełnie Niepokalanej, opierając je na przekonaniu o roli Maryi Pośredniczki wszystkich łask udzielanych ludziom. Wyjaśniał w swoich listach tę rolę następująco:
„Oczywiście fantazja skłonna jest przedstawiać Boga Ojca, Pana Jezusa, Niepokalaną itd. jako poszczególne cele nabożeństw jakby równorzędne, zamiast przedstawiać jako ogniwa jednego łańcucha, podporządkowane jakby środki do jednego celu: Boga w Trójcy Św. Jedynego.
(…) im kto bardziej jest Niepokalanej, z tym większą śmiałością i swobodą może się zbliżać i do ran Zbawiciela i do Eucharystii i do Przen[ajświętszego] Serca Jezusowego i do Boga Ojca. I że nic nie szkodzi, chociażby nam wtedy nawet na myśl Niepokalana nie przyszła, bo istota zjednoczenia z Nią polega nie na myśli, pamięci, uczuciu, ale na woli.
Podrywa mnie czasem, gdy czytam zbyt troskliwe podkreślania, że Matka Boża jest – po Pana Jezusie – całą naszą nadzieją. Oczywiście, że można to i dobrze zrozumieć. Ale zbytnia troskliwość, by nie opuścić tej klauzuli, zapewne dla uczczenia Pana Jezusa, raczej uważam – że Mu uwłacza. Bo wyobraźmy sobie. Gdy nie nastarczały płaskie maszyny, przybyła rotacyjna i słusznie można powiedzieć, że dla terminowego wydania „Rycerza” cała nadzieja w rotacyjnej. Gdyby jednak ktoś zawsze zaraz skwapliwie dodał „po fabryce” (która ją wybudowała), wyrażałby tym przekonanie, że jednak maszyna ta może zawieść i trzeba będzie odnieść się do fabryki. Czyli że fabryka niezbyt solidnie wykonała maszynę, co nie byłoby bynajmniej uczczeniem fabryki.
Jakże mało jeszcze Niepokalana jest znana i teoretycznie i bardziej jeszcze w życiu praktycznym. Ileż przesądów, niezrozumienia, trudności błąka się po umysłach. Oby Niepokalana dozwoliła Jej Niepokalanowom rozświetlić te ciemności, rozwiać te chłodne mgły i rozniecać, rozżarzać miłość ku Niej bez ograniczeń z całą swobodą, bez tych próżnych obaw, co zacieśniają i wyziębiają serca. By nie obok tego pałacu szukano Króla, ale w nim, w głębi, w wewnętrznych komnatach.”
[źródło: Pisma Świętego Maksymiliana, Do Niepokalanowa 535, https://pisma.niepokalanow.pl/535-do-niepokalanowa, kursywa zamiast podkreśleń występujących w oryginale]
Fragmenty:
I postanawiasz, o miłujący nas Boże, by Ona wszystkich łask Twoich Szafarką wszechwładną i Pośredniczką była — Jej niczego nie odmówisz, jako i Ona również nic nikomu odmówić nie zdolna. Ona najbardziej zbliżona do Boga, a my najbardziej zbliżeni do Niej, a więc przez Nią do samego Boga. Bóg nam dał tę drabinę białą i chce, byśmy po niej do Niego aż doszli, a raczej by Ona przytuliwszy nas do Swej matczynej piersi, aż do Boga nas przyniosła.
N i e p o k a l a n a — oto nasz ideał. Samemu do Niej się zbliżyć, do Niej się upodobnić, pozwolić, by Ona opanowała nasze serca i całą naszą istotę, by Ona żyła i działała w nas i przez nas, by Ona miłowała Boga naszym sercem, byśmy do Niej należeli bezgranicznie — oto nasz ideał.
(…)
Najdroższe Dzieci, jakbym pragnął powiedzieć Wam, powtarzać Wam, jak dobra jest Niepokalana, by na zawsze odsunąć ze serduszek Waszych smutek, upadek ducha lub zniechęcenie. Jedno „Maryja”, wypowiedziane choćby z duszy pogrążonej w ciemnościach, oschłościach, a nawet nieszczęściu grzechowym, jakież echo wywołuje w Jej Sercu tak bardzo nas kochającym.
(…)
Przede wszystkim nie możemy dopuścić do tego, by w praktycznym naszym życiu wytworzył się pogląd, że pomiędzy nami a Niepokalaną istnieje dzieląca nas przestrzeń. Musimy być przekonani, że Niepokalana nie tylko króluje w niebie, nie tylko objawia się w Lourdes, lecz że przebywa pośród nas. Ona widzi nas, przenika tajniki naszego serca, nie obce są Jej nasze myśli. Niepokalana żyje i króluje w naszej duszy.
Zmysłami trudno zbadać tę sprawę. To jest świat ducha, dający się ująć jedynie wiarą.
(…)
Inna rzecz, że powinniśmy się starać często zwracać się do Niepokalanej, chociażby tym imieniem Maryja. Matka Najświętsza jest naszą Matką. Należy się przyzwyczaić do tego oddania i stale żyć też aktem poświęcenia się Niepokalanej. Jak dziecko, gdy psa zobaczy, to pierwsze jego słowo będzie: „Mamo”. I kiedy dusza taka wprost instynktownie, wprost odruchowo zwraca się do Niepokalanej, to świadczy o tym, że ona żyje tym nabożeństwem. A wtedy każdy czyn jest bez zmazy, nieskalany. Szatan wie, że dusza, która szukałaby Pana Boga inną drogą, to praktycznie na pewno Go nie znajdzie, dlatego też stara się wszelkimi środkami odwieść ją od Matki Najświętszej, nawet pod pozorem nabożeństwa do Serca Pana Jezusa. Jakby co innego było nabożeństwo do Serca Jezusowego, a co innego do Niepokalanej.
(…)
Wszystko co nas spotyka w życiu, od Niej zależy. Jak bardzo ta prawda uspokajająco działa na duszę. Wola Niepokalanej. Co Niepokalana na nas dopuszcza, to tylko dla dobra naszego i dla większej chwały Bożej.


