Różaniec najdoskonalszym nabożeństwem do Matki Boskiej

16,00 

Książka dla osób pragnących sprawić radość Maryi Niepokalanej, odpowiadając jak najdoskonalej na Jej życzenie wyrażone w Lourdes, Fatimie czy Gietrzwałdzie.
Konstanty M. Żukiewicz

Opis

Pierwsze słowa, jakie Matka Boża wypowiedziała do swych wybranych, ukazując się im w Gietrzwałdzie, brzmiały: „Żądam abyście codziennie odmawiali Różaniec“. Ostatnie Jej słowa: „Odmawiajcie gorliwie Różaniec“.
Książka o. Konstantego kierowana jest do każdej osoby, pragnącej lepiej poznać i jak najdoskonalej odmawiać Różaniec, sprawiając tym przyjemność Matce Bożej i naszej, a także wypraszając sobie dziecięcą do Niej miłość.

Autor: Konstanty Maria Żukiewicz OP

Rok wydania: 2023
Stron: 110
Format: 12 x 17
Oprawa: miękka

Imprimatur
Lwów, 1936 r.
Za pozwoleniem Władzy Duchownej
Wyd. OO Dominikanów


Inne nabożeństwa do Matki Boskiej, są jak zaciszne kaplice — to jak świątynia gotycka, rwąca dusze ku niebu, gdzie króluje Ona i na nas czeka.
 
(…) przez lepsze poznanie Niepokalanej, a znowu nie odnajdziemy sposobu łatwiejszego, jak wpatrywanie się w Nią, choćby zrazu i pobieżne w tajemnicach różańcowych. Z pobieżnego stanie się ono głębszym i wszechstronniejszym i doprowadzi do ż y c i o w e g o   n a- b o ż e ń s t w a do Matki Boskiej. Polega ono na tym, że nie tyle jest jakąś długą do Niej modlitwą a nawet szczytną jednorazową ofiarą, ale   b e z u s t a n n ą   z a l e ż n o ś c i ą  o d  M a t k i  B o s k i e j.
 
Maryja na krzyżowej drodze niosła Panu Jezusowi p o c i e c h ę  u m o c n i e n i a. Musimy to jednakże dobrze zrozumieć, w jakim sensie. Chrystus, jako Jednorodzony Syn Boży, miał w sobie najwyższą, bo Boską Moc, ale Pan Jezus był i „synem człowieczym” i jako taki znał „wszelką nędzę ludzką” (Is. 53, 3) prócz grzechu. Wiemy, jak w Ogrojcu „zstąpił do Niego anioł z nieba, posilając Go” (Łuk. 22, 43). A, kiedy nie odrzucił posilenia anielskiego, tym bardziej nie odrzuci umocnienia, płynącego od Najczulszej Matki, której powierzył swoją niemoc dziecięcą, więc o ile więcej swoje omdlenia na drodze Golgoty. Domagała się tego Jego natura ludzka, jak też troskliwość Najlepszej z matek. Jakbyśmy słyszeli głos Jej, tyle razy płynący z ust naszych ziemskich matek: Dźwigaj się i dotrwaj, dziecko moje, wycierpisz jeszcze bardzo wiele, ale oto już w tej ciemnej nocy, biały dzień stacza się nad Golgotą, drzemie promień Zmartwychwstania! Tak więc p e- w n o ś ć   z w y c i ę s t w a, oto pociecha, jaką Synowi niosła Matka na krzyżowej drodze. [Fragmenty]
 
 
W niniejszym wznowieniu dokonano nieznacznych zmian: korekty w zakresie ortografii i interpunkcji.

Polecamy także: